|
Opory tarcia mają istotny wpływ nie tylko na rozwijaną przez silnik moc,
ale przede wszystkim na temperaturę współpracujących ze sobą części w
szczególności i temperaturę całego silnika w ogólności. O ile pewna
strata mocy wynikająca z oporów tarcia jako nieunikniona jest do
przebolenia, o tyle nadmierny wzrost temperatury już nie, ponieważ może
prowadzić do poważnej awarii silnika. Dlatego podstawową sprawą dla
bezawaryjnej pracy każdego silnika jest jego odpowiednie smarowanie i
odpowiednie pasowanie części, czyli luzy pomiędzy współpracującymi
częściami, które z jednej strony zapewniałyby maksymalną sprawność
silnika, a z drugiej jego maksymalną bezawaryjność, czyli trwałość. W
kwestii smarowania sprawa sprowadza się do zastosowania odpowiedniego
oleju i utrzymania w układzie smarowania jego odpowiedniego ciśnienia.
Natomiast w kwestii pasowań i luzów występujących pomiędzy
współpracującymi częściami sprawa jest nieco bardziej skomplikowana,
ponieważ ich wielkość zależna jest od rozwijanej przez silnik
maksymalnej mocy i obrotów, kiedy to wraz ze wzrostem mocy i obrotów
zwiększa się obciążenie cieplne silnika. Oczywiście decydujące znaczenie
ma pasowanie tłoka (wraz z pierścieniami) z cylindrem oraz panewek
głównych i korbowodowych z wałem korbowym.
W przypadku
niemodyfikowanych silników seryjnych, pewien niewielki, ale wyczuwalny
wzrost mocy można osiągnąć poprzez zastosowanie podawanych przez producenta
luzów i pasowań z górnej granicy tolerancji. Takie pasowanie, a nawet
pasowanie seryjne z reguły wystarcza również w silnikach lekko
modyfikowanych, zarówno n/a jak również turbo soft pod warunkiem, że układ
chłodzenia jest sprawny, a regulacje silnika gwarantują nie przekroczenie
temperatury spalin EGT=900°.
Natomiast w przypadkach silników mocno lub bardzo mocno
wysilonych, ogólna zasada jest taka, że zalecane przez producenta do
seryjnego silnika luzy, powiększamy proporcjonalnie do przyrostu mocy i
obrotów silnika po modyfikacji.
cdn.
© prawa autorskie - Grzegorz
Grabowski
|